Ważne czy mniej ważne oprocentowanie
Kredytobiorca najczęściej zachowuje się jak struś, aby tylko decyzja kredytowa banku była dla niego pozytywna. Nieważne jest dla niego czy ma to być oprocentowanie stałe czy zmienne, jakie są warunki, a najważniejszy jest koszt kredytu. Natomiast banki z przyczyn oczywistych nie są zainteresowane taką dyskusją i wprowadzanie klientów w szczegóły. Obecnie jak wiadomo najczęściej klienci sięgają po kredyty w złotówkach, – chociaż często też złotówkach euro. Problem złotówkach tym, że banki dość niechętnie udzielają teraz kredytów walutowych. Po pierwsze zaciągając kredyt walutowy może okazać się, że na przykład w wyniku umocnienia się złotego zabraknie nam pieniędzy na zakup mieszkania. Dlaczego? Ponieważ wzrósł kurs złotego i w związku z tym otrzymamy mniej pieniędzy niż zakładaliśmy składając wniosek kredytowy. Wprawdzie teraz nam taka sytuacja nie grozi, bowiem jak na razie złoty słabo stoi, ale nie wiadomo co może być za 2-3 miesiące. No i starajmy się sprawdzać wiele ofert, wyliczyć czy lepsze będzie oprocentowanie stał czy zmienne oraz warunki przyznawania kredytu.
- Póki co sytuacja jest jaka jest i jeżeli na przykład planujemy zaciągnięcie kredytu w wysokości 400 tysięcy złotych, ale w euro i jeżeli w dniu w którym składamy taki wniosek kurs euro będzie wynosił 4 zł., otrzymamy 100 tysięcy euro kredytu. Ale jeżeli w chwili wypłaty kredytu kurs złotego umocni się i będzie teraz wynosił 3,80 zł. to otrzymamy nie 400 tysięcy złotych lecz 380 tysięcy. Pozostałe 20 tysięcy będziemy musieli wyłożyć z własnej kieszeni. Dlatego najlepiej starać się o kredyt indeksowy, który polega na tym, że w umowie kredytowej kwota kredytu wyrażana jest w złotych oraz danej walucie obcej, ale istnieje w niej zapis, że w chwili wypłaty kredytu kwota w walucie obcej może być inna. Jak inna? A no taka, aby w chwili wypłaty kredytu kredytobiorca mógł pokryć swoje rzeczywiste zapotrzebowanie na kredyt. Jeżeli więc kurs euro spada w stosunku do złotego kredyt w euro może wynosić nie 100 tysięcy, ale na przykład 105 czy też 106 tysięcy euro w zależności jak wysoki jest spadek kursu. Jest to więc tak zwany kredyt indeksowy, który ma za zadanie wypłatę takich środków jakie zakładaliśmy na wniosku kredytowym. Są to jednak dylematy kredytobiorców, dla których decyzja kredytowa była pozytywna. I może rzeczywiście oprocentowanie stałe czy zmienne nie jest najważniejsze? – zastanawia się jeden z kredytobiorców.
Jednak najgorzej przy wahaniach kursowych mają kredytobiorcy, którzy otrzymują wypłaty transzami, a jest ich naprawdę wielu. W tym przypadku zmiana kursu może znacznie pokrzyżować ich plany inwestycyjne. Pamiętajmy, że takie kredyty walutowe, które niosą za sobą podobne zagrożenia ma w swojej ofercie wiele banków i dlatego przed podjęciem ostatecznej decyzji o wyborze kredytu i banku należy to wszystko bardzo dokładnie sprawdzić. Najlepiej więc, aby uniknąć tego typu niespodzianek, pytać o kredyt indeksowy.